Chcesz skopiować dane i aplikacje ze starego telefonu na nowy. Nie jesteś pewien/pewna, jak to zrobić, ale znalazłeś/aś poświęcone temu: szkolenie, instrukcję w PDF-ie i video tutorial. Po co sięgniesz najchętniej?

Byłaś/eś świadkiem wypadku i chcesz wreszcie raz na zawsze zapamiętać, jak robi się sztuczne oddychanie. Gdzie poszukasz wskazówek? W artykule, prezentacji PowerPoint czy w filmiku, który pokazuje udzielanie pierwszej pomocy?

W zespole, którym zarządzasz, ciągle pojawiają się konflikty, których nie potrafisz rozwiązać. Kolega podrzuca Ci dwa narzędzia: piętnastominutowy wywiad z doświadczonym menadżerem na temat jego sposobów na konflikty w zespole i dwugodzinne szkolenie online rozpoczynające się od modułu: „Konflikt – definicja, rodzaje, tło historyczno-psychologiczne” – co włączysz od razu?

Video ma moc

Filmy video ciągle traktowane są jako ewentualny dodatek do szkoleń, element fajerwerkowy doklejony na początku lub końcu łańcucha slajdów, które – w założeniu – na pewno wyjaśnią wszystko lepiej i bardziej szczegółowo. Dalecy kuzyni na LMSach, w świecie uczenia się pozaplatformowego rządzą – to youtube’owe tutoriale wybiera się najczęściej, szukając podpowiedzi w rozwiązaniu konkretnego problemu. Może warto podążyć za naturalnymi zachowaniami użytkowników i dostarczać potrzebne im treści w formie, którą traktują jako najbardziej strawną?

Niekoniecznie Blockbuster

Tutaj natychmiast pojawia się lęk okołobudżetowy: slajdy z tekstem i grafikami to jedno, ale film? Kamera, światła, aktorzy, puder: całość wydaje się przedsięwzięciem bardzo kosztownym, a działy szkoleń nie dysponują budżetami producentów z Hollywood.

Tak: można w przypadku istotnego dla organizacji tematu postawić na porządnie zrobiony film, którego koszty będą większe niż w przypadku tradycyjnego szkolenia. Jeśli korzyści są warte tej inwestycji, to warte także jest jej rozważenie. Film z paczki onboardingowej, który prezentuje firmę, zawiera wypowiedzi pracowników, pokazuje wnętrze budynków może robić dobre wrażenie na nowozatrudnionych pracownikach przez lata. Scenki z aktorami prezentujące funkcjonowanie zasad compliance na konkretnych przykładach mogą przez lata wspomagać pracowników w codziennej pracy i robić to dużo bardziej efektywnie niż komiksy czy wieloklikalne slajdy.

Ale video-szkolenie może być też dużo prostszą, mniej kosztowną formą, doskonale wpisującą się w założenia mikrolearningu. Może zamiast kolejnego szkolenia, wystarczy zrobić wywiad z jednym z ekspertów, albo nagrać kilka wypowiedzi menadżera, zawierających esencję tego, co planowaliśmy rozcieńczyć w kilku modułach? Może zachęcić pracowników, aby sami – na przykład w ramach podsumowującego szkolenie konkursu – nakręcili komórką tutorial lub video-przewodnik na dany temat? Może w strategii szkoleniowej wykorzystać nagranie z konferencji, szkolenia tradycyjnego, spotkania, na którym pewne rzeczy zostały wyjaśnione w sposób niedostępny dla Szkoleniowego Narratora?

Procesy, obsługa firmowych narzędzi, najlepsze praktyki, krótkie video-instrukcje, scenki dialogowe: możliwości jest naprawdę dużo i w większości tych przypadków mogą się one okazać naprawdę atrakcyjną alternatywą dla typowych kursów online.

Emocje, historia, realizm

Według Alfreda Hitchcocka „film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”. W świecie e-learningowym niekoniecznie musimy porywać się na tytuły typu: „Sprzedaż Ubezpieczeń – reaktywacja”, „Trudny klient atakuje II”, czy „Doradca, który wiedział za dużo”. Nie znaczy to jednak, że tworząc film szkoleniowy – a mówię tutaj o tej ambitniejszej jego formie – nie możemy sięgać po wypracowane narzędzia z wyższej półki.

Ekscytacja, radość, strach, napięcie, zdenerwowanie: jeśli tworzymy krótki film, który powinien zapaść użytkownikom w pamięć, powinniśmy odwołać się do emocji, bo przy ich współdziałaniu nasza uwaga się zwiększa. Intensywna muzyka, pulsujące obrazy, intrygujące teksty: tego typu filmy możemy tworzyć jako trailery zapowiadające lub podsumowujące nowy kurs, produkt, a nawet, czemu nie – procedurę.

Jeśli chcemy pokazać trudne sytuacje, rozwiązania konkretnych problemów, z którymi spotykają się nasi pracownicy i tworzymy scenariusze filmowych scenek po dokładniej analizie potrzeb użytkowników (Action Mapping, pamiętacie?), nie zapominajmy o stworzeniu historii i zbudowaniu realistycznych postaci. Tak jak w szkoleniu – nie musimy wysyłać naszych bohaterów w kosmos, by zilustrować rozmowę sprzedażową. Niech rozmowa sprzedażowa odbędzie się w naszym filmie tam, gdzie zwykle się odbywa, a bohaterami będą ludzie tacy jak ci, którzy ją zwykle przeprowadzają. Bo tylko wtedy nasi użytkownicy będą się mogli z nimi utożsamić.

Paleta możliwości jest więc naprawdę szeroka. W przypadku większego budżetu: rozważmy, w zilustrowaniu jakich tematów kamera przyda nam się bardziej niż Storyline. W przypadku mniejszego: nawet film z wypowiedzią jednej osoby może mieć większą siłę rażenia niż kolejny zestaw złożonych na szybko slajdów. Rysunkowa postać z podłożonym przez lektora głosem czy faktyczny ekspert, mówiący o tym, na czym się zna. Kogo posłuchacie chętniej?

Kiedy warto wykorzystać video w szkoleniu e-learningowym?

Video warto wykorzystać wtedy, gdy uczestnik powinien coś zobaczyć, usłyszeć lub lepiej poczuć kontekst sytuacji. Dobrze sprawdza się przy instrukcjach krok po kroku, scenkach dialogowych, wypowiedziach ekspertów, prezentowaniu trudnych rozmów, procedur, obsługi narzędzi oraz zachowań, które trudno wyjaśnić samym tekstem. Film pomaga też skrócić dystans między uczestnikiem a tematem szkolenia.

Czy video może zastąpić pełny kurs e-learningowy?

Tak, ale nie zawsze. Video może być samodzielnym materiałem szkoleniowym, jeśli temat jest wąski, praktyczny i nie wymaga rozbudowanej ścieżki nauki, wielu ćwiczeń ani formalnego sprawdzenia wiedzy. Przy bardziej złożonych tematach lepiej traktować film jako element większego kursu – na przykład wprowadzenie, przykład sytuacji, komentarz eksperta albo podsumowanie najważniejszych treści.

Jakie rodzaje video sprawdzają się w e-learningu?

W e-learningu dobrze sprawdzają się krótkie tutoriale, instrukcje ekranowe, wypowiedzi ekspertów, animacje edukacyjne, scenki z aktorami, nagrania z menedżerami, filmy onboardingowe, podsumowania modułów oraz krótkie materiały utrwalające wiedzę. Najważniejsze jest dopasowanie formatu do celu szkolenia, a nie samo użycie filmu jako atrakcyjnego dodatku.

Czy film szkoleniowy musi być drogi w produkcji?

Nie zawsze. Koszt zależy od formatu, scenariusza, liczby osób zaangażowanych w nagranie, jakości realizacji i poziomu postprodukcji. Niektóre tematy wymagają profesjonalnego filmu ze scenariuszem, aktorami i planem zdjęciowym, ale w wielu sytuacjach wystarczy prostsza forma: wypowiedź eksperta, nagranie ekranu, animacja, krótka instrukcja lub materiał nagrany wewnętrznie i dobrze opracowany dydaktycznie.

Jak zaprojektować video szkoleniowe, które zostaje w pamięci?

Dobre video szkoleniowe powinno mieć jasny cel, krótki scenariusz, konkretny problem do rozwiązania i przykłady bliskie codziennej pracy uczestników. Warto zadbać o emocje, realizm, prosty język i wyraźne podsumowanie. Film nie powinien tylko „opowiadać treści”, ale pokazywać sytuację, decyzję lub zachowanie, które uczestnik może rozpoznać i zastosować w praktyce.

Udostępnij ten artykuł